Mniejszości etniczne w Europie
Różne kultury - jeden kontynent
-
Spis raportów
Komisarz ds. praw człowieka w Radzie Europy, Thomas Hammarberg, wystąpił na forum strasburskiej instytucji przeciwko rozpowszechniającemu się w Europie procederowi wzmożonych kontroli policyjnych wymierzonych w mniejszości etniczne.
- Ludzie należący do tych mniejszości są częściej zatrzymywani, przesłuchiwani i rewidowani niż inni. Jest to – podkreśla Thomas Hammarberg - forma dyskryminacji, sprzeczna z prawami człowieka. Co więcej, metody te są nieproduktywne, ponieważ zniechęcają społeczeństwo do współpracy z policją w walce z prawdziwą przestępczością.
„Aresztowania i rewizje powinny być dokonywane z przyczyn obiektywnych i ograniczać się do wypadków, w których istnieje rzeczywiste i konkretne podejrzenie działalności kryminalnej. Koloru skóry, sposobu ubierania się i noszenia widocznych oznak przynależności religijnej nie można uznać za przyczyny obiektywne. Wszystkie grupy społeczne powinny móc ufać policji. Dotyczy to przede wszystkim tych grup, które mogłyby paść ofiarą ksenofobii i nienawiści” – podkreśla komisarz Rady Europy.
„Policja winna być pierwsza w promowaniu równości i zapobieganiu dyskryminacji rasowej należy ją odpowiednio przygotować do interwencji w społeczeństwach pluralistycznych i zatrudniać w niej osoby wywodzące się z mniejszości etnicznych” – konkluduje w swym komunikacie z 20 lipca 2009 roku Thomas Hammarberg.
Według sondażu przeprowadzonego w 14 krajach Europy przez Agencję Praw Podstawowych Unii Europejskiej, wrażenie, że uliczne kontrole policyjne przeprowadzone są wybiórczo i dotykają w pierwszym rzędzie Murzynów, Arabów i Cyganów, jest ogromnie rozpowszechnione. Aż jedna czwarta muzułmanów objętych tym sondażem była zatrzymana na ulicy w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Wielu osobom zdarzyło się to parokrotnie.
40 procent rewidowanych sądzi, że przyczyną kontroli była przynależność do mniejszości etnicznej lub statut imigranta. Policjanci w Europie doskonale wiedzą, że taka praktyka jest sprzeczna z obowiązującymi przepisami, ale jak tłumaczy Eric Blandin z policji francuskiej, władzom zależy na wyłapaniu jak największej liczby nielegalnych imigrantów, a tych najłatwiej znaleźć wśród ludzi o ciemnym kolorze skóry.
"Policjanci albo się nie zgadzają, ale stosują się do poleceń, bo wiedzą, że będą mieli kłopoty, albo wykonują to, co się im każe, bo się z tym zgadzają. Tak czy owak wiadomo, że większość nielegalnych imigrantów to ludzie z czarnej Afryki lub krajów Maghrebu. Więc jeśli zatrzymuje się czarnoskórych i Arabów, ma się więcej szans na złapanie osób bez ważnych dokumentów tożsamości. Policjanci wiedzą dobrze, że przeprowadzają kontrolę według kryteriów rasowych, ale się tym specjalnie nie przejmują" - mówi Eric Blandin.
Policyjne kontrole uliczne rozpowszechniły się w Europie po zamachach 11 września 2001 roku na Word Trade Center. I nie dotyczą tylko mniejszości. Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpatrywał niedawno sprawę policji brytyjskiej oskarżonej o bezpodstawne aresztowania i rewizje, przeprowadzone w ramach ustawodawstwa antyterrorystycznego.
Walka z terroryzmem stała się – jak widać – pretekstem do działań niezgodnych z prawem. I w wielu wypadkach są to działania dyskryminacyjne, stygmatyzujące i marginalizujące te grupy ludności, które wprost przeciwnie mogłyby być wciągnięte do walki z terroryzmem i przestępczością.
I zarówno Thomas Hammarberg, jak Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej i pozarządowa organizacja Open Society Justice Initiative zalecają, by kryterium kontroli policyjnej przestała być przynależność do mniejszości etnicznej, a stało się nim indywidualne zachowanie człowieka i uzasadnione obiektywne podejrzenie działalności kryminalnej.
Pytanie tylko, jak to przeprowadzić. Francuska Rada Przedstawicielska Stowarzyszeń Murzyńskich chętnie daje za przykład to, co udało się wprowadzić senatorowi Barackowi Obamie w stanie Illinois.
"Jeśli posłużyliśmy się wizerunkiem Baracka Obamy, to dlatego, że przeprowadził on udaną akcję w Stanach Zjednoczonych, w swym stanie Illinois, gdzie wprowadzono w życie ustawę przewidującą, że za każdym razem, kiedy jest jakaś kontrola dokumentów tożsamości, policjant ma obowiązek zanotować na kartce papieru powód, dla którego dana osoba została zatrzymana, jej nazwisko, wiek i adres. Chcielibyśmy, żeby we Francji wprowadzono przynajmniej eksperymentalnie podobne zasady. Policjanci powinni pamiętać, że przeprowadzanie kontroli tylko na podstawie wyglądu osoby jest całkowicie nielegalne i zabronione" - tłumaczy Patrick Lozes, przewodniczący Rady.
Anna Rzeczycka


del.icio.us
Mister wong
digg
blogMarks
Facebook